Mr. Robot Sezon 2, Odcinek 4 Podsumowanie: Ostrożna masakra burżuazji

Po czterech godzinach powolnego nagrywania nadszedł czas, aby Pan Robot wprowadził historię na wyższy poziom.

Najciekawsza rzecz o Pan Robot Pierwszy sezon był osobą. Elliot Alderson – nasz niespokojny i moralnie wątpliwy bohater – służył jako idealny narrator, gdy przyzwyczailiśmy się do mrocznej scenerii serialu, w którym dogmatyczni hakerzy i zarozumiali korporacyjni miliarderzy ścierają się, aby określić przyszłość świata. Gobelin i kołki nie mogły być większe, ale widzieliśmy to wszystko jako przefiltrowane przez punkt widzenia Elliota: gotującą się mieszankę zamieszania, paranoi i wściekłości, która nieustannie groziła przerodzeniem się w pełnowymiarową psychozę.

Wszystko to prowadziło do wielkiego finału pierwszego sezonu: odkrycie, że Mr. Robot – złowrogi mózg grupy hakerskiej, grany przez Christiana Slatera – było jedynie złudzeniem, wyobrażonym (i czasami kierowanym) przez Elliota, gdy pracował nad zadać śmiertelny cios E Corp. I chociaż ten centralny zwrot był podejrzewany przez większość widzów serialu, zanim nadszedł finał, szok i przerażenie Elliota wystarczyły, by unieść Pan Robot pierwszy sezon przez jego szalone zakończenie.



Ale perspektywa Elliota, która wydawała się tak rewolucyjna w Pan Robot pierwszy sezon, został przerośnięty przez resztę serialu. Najciekawsza rzecz o Pan Robot drugi sezon to nie osoba; to sam świat, wciąż chwiejący się po skutkach włamania 5/9.



westworld sezon 1 odcinek 1 podsumowanie

Możesz dostrzec przebłyski Pan Robot Wspanialszy gobelin, jeśli skupisz się na tle, gdy Darlene porusza się po Nowym Jorku w odcinku z tego tygodnia. W Chinatown turyści robią sobie selfie przed ścianą z napisem „RIP ECONOMY, 9 MAJA 2015”. Zgrzybiały sklep reklamuje „PIĘĆ / DZIEWIĘĆ MEGASALE: 30% ZNIŻKI NA WSZYSTKIE MAGAZYNY”. W metrze jedna kobieta nosi coś, co wygląda jak Oculus Rift, całkowicie zanurzając się w świecie fantasy; inni noszą pełne maski przeciwgazowe, co oznacza poziom niestabilności i paranoi, które przypominają utrzymujące się skutki ataków terrorystycznych w świecie rzeczywistym.



Tak wygląda historia Pan Robot powinien opowiadać – historię o tym, co dzieje się ze światem po tym, jak złamana psychika jednego człowieka rozsadza wszystko w powietrze. Zamiast tego jesteśmy zmuszeni wytropić te przebłyski jako szczegóły tła, ponieważ Elliot wciąż jest oddany – w każdym znaczeniu tego słowa, jak się wydaje – w ponurej, powtarzalnej egzystencji w murach swojego domu/szpitala/więzienia.

jak podnieść gril

To ustawienie pozwoliło na serię konsekwentnie olśniewających scen, które udowodniły niezrównaną znajomość kinematografii i edycji showrunnera Sama Esmaila. W zeszłym tygodniu była to wycieczka do Adderall z wyłupiastymi oczami Elliota; w tym tygodniu jest to rozszerzona fantazja, w której Elliot wyobraża sobie swoją idealną przyszłość. Sekwencja, która jest skomponowana do upiornej, kołysankowej wersji „Koszyka” Green Daya, kończy się wymyślną kolacją na białym obrusie serwowaną na środku ulicy. Gdy Elliot wznosi toast za swoich przyjaciół i wrogów, drapacz chmur E Corp w tle zawala się, wywołując hałaśliwe wiwaty.



Fantazja Elliota jest hipnotyzująca; Dosłownie powstrzymywałem się od mrugania, aby upewnić się, że niczego nie przegapiłem. Ale czy mówi nam coś nowego? Wiemy już, że Elliot żałuje, że nie jest tak samotny. Wiemy już, że Elliot uważa, że ​​świat byłby lepszym miejscem, gdyby E Corp zostało zniszczone. I już wiemy, że Sam Esmail ma skłonność do robienia swoich Klub walki odniesienia tak jednoznaczne, że odczytuje się je jako celowy hołd. Rzadko zdarza się, aby sekwencja telewizyjna była tak silna wizualnie i tak pusta narracyjnie.

Niestety, Pan Robot Drugi sezon nadal rozwijał swoją historię, jakby Elliot był nadal tak interesujący, jak był, gdy zaczął się serial. W odcinku z tego tygodnia jest zanurzony w najbardziej oklepanej metaforze popkultury: grze w szachy. To trop, który nie wydawał się świeży, odkąd Max von Sydow grał przeciwko Śmierci w 1957 roku Siódma foka . Mimo to odcinek ciągnie się przez całą godzinę, nawet jeśli ostateczny wynik pozostaje oczywisty: Elliot i pan Robot grają w serii impasów, dopóki Elliot nie jest zmuszony przyznać, że obie strony jego osobowości na zawsze utknął w impas.