Kenny Chesney: Jak najsilniejszy człowiek w muzyce country pozostaje taki?

47-latek opowiada nam, jak grać na stadionach w sobotnie wieczory przez 15 lat z rzędu.

Piosenki Kenny'ego Chesneya mogą opowiadać o spędzeniu dni w upieczonych słońcem margaritaville, ale jego własne lata są gorączkowe. To dlatego, że w 2016 roku lista męskich gwiazd popu, które mogą rutynowo wyprzedać stadiony, zaczyna się i kończy na nim. Zeszłego lata zagrał do 55 000 w Rose Bowl (w swoim pierwszym w historii show country), 58 000 na MetLife Stadium i 54 000 na Mile High Stadium; Wyprzedał swoje dwunaste i trzynaste noce na Gillette Stadium i pobił własne rekordy na Heinz Field, Lambeau Field, Lincoln Financial Field w Philly i Arrowhead Stadium w Kansas City. I to nie są wieczory pełne ballad; to ponad dwie godziny bezlitośnie gazowanego pop-country, przerywanego sprintem, skakaniem i rzucaniem kapeluszami.

najlepszy szampon dla mężczyzn z długimi włosami

Chesney może śpiewać o łodziach, plażach i Barbadosie, ale jego etyka zdrowotna jest śmiertelnie poważna – zwłaszcza dla faceta, który dorastał w Tennessee, miejscu niezbyt znanym z rozsądnego podejścia do wielkości porcji. Dziś ma 47 lat i nadal przynosi dywidendy.



Ten obraz może zawierać człowieka, osobę, sport, sport i plecy

6 najgorszych treningów na siłowni

Powinieneś teraz przestać robić brzuszki

„Czułem się na scenie lepiej niż kiedykolwiek tego lata”, mówi nam. „Nie karmiłem swojego ciała negatywnymi rzeczami. Nie zabijałem się na siłowni, ale ciężko pracowałem, kiedy tam byłem. Kiedy miałem 27 lat, nie musiałem podejmować tych decyzji. Teraz ja robię.' Główna decyzja? „Jeśli coś odbiera mi możliwość tego, to nie jest już w moim życiu”.



Oto niektóre decyzje, które umożliwiły mu grę na stadionach w sobotnie wieczory przez 15 lat z rzędu. (Tegoroczna trasa rozpoczyna się 19 marca.)


„NAJLEPSZE, JAKI KIEDYKOLWIEK POCZUŁEM”



Dwie rzeczy przyczyniły się do tego, że w zeszłym roku Chesney poczuł się lepiej niż kiedykolwiek:

1. Fantazyjna nowa bieżnia: Zaczął używać bieżni Woodway o nazwie Curve, maszyny w 100% napędzanej silnikiem Chesneya. „Nie da się go podłączyć. Twoje ciało wykonuje pracę i porusza pasem. Chodzenie po nim jest trudne, nie mówiąc już o sprintach. Bieganie po Zakręcie sprawiło, że byłem w lepszej formie niż kiedykolwiek.

2. Nie picie piwa: Nie naprawdę. „Nie piłem na drodze, co może niektórych zaskoczyć”. I nie było to takie trudne, jak mogłoby się wydawać fanom. „Kiedy już się postanowię coś zrobić, to właśnie zrobię. Mam taki mentalny makijaż. Mogę zejść na dół i posiedzieć na łodzi na wyspie, zostać na zbyt długie wakacje, cieszyć się nimi, a potem wrócić do domu i odciąć się.

czy zadzwoni po pierwszej randce?

Ten obraz może zawierać krzesło i pole do budowy ludzkiej osoby na stadionie stadionowym

Allister Anna

ZRÓB WŁASNY KALENDARZ

Przez ostatnie 15 lat Chesney stawiał się na roczny cykl. Sezon treningowy zaczyna się jak rok. „Po Nowym Roku zamykam go. Ciężko trenuję od pierwszego tygodnia stycznia. Jestem dość wizjonerem tunelowym: wiem, czego potrzeba, aby robić to, czego chce moje ciało, kiedy wchodzę na scenę. Przygotowania do trasy trwają przez luty do czasu wyjazdu w marcu. „W zeszłym roku pracowaliśmy w każdą środę, czwartek i sobotę od końca marca do końca sierpnia, bez weekendu wolnego” – mówi. Jesienią wycieczka kończy się i Chesney wyjeżdża na Karaiby. „Daję sobie przerwę na dwa lub trzy miesiące, żeby robić, co chcę. Moje ciało tego potrzebuje. A po pierwszym roku ponownie go zamknąłem.


USTAW TYGODNIOWĄ RUTYNĘ (I ZACHOWAJ)

Podczas swojej trasy koncertowej w 2015 roku Chesney zainteresował się sercem. Walcząc z utrzymującymi się problemami z barkami, on i jego trener z Nashville, Daniel Meng, odchodzili od dużych ciężarów na rzecz powtórzeń i cardio. – Nie ćwiczę dłużej niż godzinę – mówi Chesney. — Ale ta godzina jest intensywna. Nie dzieje się wiele bzdur; zrobimy to i wyjdziemy. Nie jestem typem osoby, która spędza tam dwie godziny dziennie — mam zbyt wiele do zrobienia. Praca się opłaciła: w zeszłym roku Chesney stał się szczuplejszy niż kiedykolwiek wcześniej.

Poniedziałek wtorek środa: Trzy dni intensywnych porannych treningów. „Nie podnosiłem ciężarów, aby spróbować przybrać na wadze” – mówi. „Próbowałem się pochylić i zyskać elastyczność”. W środowe popołudnie leci tam, gdzie jest jego program, prowadząc do…

Czwartek: Ciężki dzień cardio, w tym Curve. „Pracowaliśmy nad utrzymaniem wysokiego tętna. Kiedy wyszedłem z siłowni, nadal spalałem kalorie”.

Piątek: Dzięki konfiguracji i próbie dźwięku piątek liczy się jako dzień wolny. Ale wciąż znajduje czas, aby uderzyć w lokalną siłownię i (zazwyczaj) nie zostać zauważonym. — Zrobię to sam, całkiem nieźle chodzę między kroplami deszczu. Ale jeśli jesteśmy na małym rynku i mamy tylko jedną siłownię, może to być trudniejsze”.