Wyznania prawdziwego jednorożca

Bycie jednorożcem – kimś, kto sypia z parami – w 2017 roku jest zarówno łatwiejsze, jak i trudniejsze niż kiedykolwiek.

Wszyscy znamy mitycznego jednorożca – konia z szaleńczo fallicznym symbolem wystającym z czoła. Albo jednorożca z Doliny Krzemowej – startup o wartości ponad miliarda dolarów. Dla jakiegoś idioty, którego spotkałem na imprezie kilka tygodni temu, jednorożec to „nie szalenie drogie” mieszkanie na Brooklynie. Ale w tym miesiącu, kiedy seks i miłość są w mózgu (i kalendarzu), skupmy się na pozytywnym seksualnie, społecznie postępowym i szalenie zabawnym innym typie jednorożca: osobie, która sypia z parami.

Zazwyczaj jednorożec o charakterze seksualnym to biseksualna dziewczyna, która jest gotowa do łączenia się z ogólnie heteroseksualnymi, monogamistycznymi parami, często jako trójkącik bez zobowiązań, zaaranżowany wcześniej. Są też oczywiście jednorożce płci męskiej lub jednorożce niezgodne z płcią, a także pary homoseksualne lub poli, które szukają układu jednorożca. Ale napiszę o tym, co wiem. Sama jestem jednorożcem i uprawiam najbardziej zabawny i gorący seks w trójkącie w moim życiu, odkąd dumnie noszę moją 🦄 na rękawie (aka profil Tinder).



jak to jest być gwiazdą porno
Ten obraz może zawierać człowieka, osobę, elektronikę, telefon, telefon komórkowy i telefon komórkowy

Jak mieć trójkącik z Tindera bez dramatów?

9 ostatecznych wskazówek dotyczących znalezienia jednorożca.

Podobnie jak wielu moich przyjaciół, spędziłem sporą część moich lat dwudziestych w heteroseksualnych monogamicznych związkach, które były w większości satysfakcjonujące i idealne do tego, gdzie byłem w tym czasie w moim życiu. Ale po tym, jak ostatni związek skończył się i zostałem singlem w wieku 28 lat, chciałem się upewnić, że zebrałem wszystkie doświadczenia, o których marzyłem, zanim rozważę ponowne randkowanie. Twoje dwudziestki to burzliwa dekada – mnóstwo współlokatorów, złych prac, złego seksu. Chciałem wejść po trzydziestce z większą samoświadomością, większą seksualnością i kilkoma nowymi historiami do opowiedzenia moim przyjaciołom w barze.



Moja pierwsza wyprawa do bycia jednorożcem odbyła się na seks imprezie o Willa Hacjenda , gdzie pieprzyłem chyba najgorętszą poli parę w pokoju na oczach kilkunastu innych biesiadników. Sam trójkąt był niesamowicie seksowny. Połączenie z jedną osobą w worku jest złotem; łączysz się z dwoma innymi jednocześnie? To nie z tego świata. Postawiłem sobie za misję robić to raz za razem i opuściłem imprezę, pragnąc tego trójkąta na haju.

Zacząłem być pełnoetatowym jednorożcem z Feeld (dawniej 3nder), aplikacją, która łączy ciekawskie lub perwersyjne pary z osobami, które są zainteresowane seksem. Z ogólnymi aplikacjami randkowymi, takimi jak Tinder lub OkCupid, trójkąt jest dodatkowym wynikiem. Ale w przypadku Feeld (i 3somer) trójkąt jest zamierzonym celem końcowym. Takie aplikacje sprawiają, że bycie jednorożcem jest łatwiejsze niż kiedykolwiek, ale może być też nieco przytłaczające. To, co początkowo przyciągnęło mnie do Feeld, to to, co ostatecznie sprawiło, że, z mojego doświadczenia, było to miejsce dla gęsiej skórki: zachwalając prywatność i przeglądanie w trybie incognito (innymi słowy, nigdy nie zobaczysz ani nie będziesz widziany przez żadnych znajomych z Facebooka) przede wszystkim w podczas rejestracji, aplikacja otoczyła usługę w tajemnicy, a może nawet trochę wstydu, oznaczając się jako nieco tabu, zawijając się w czarną plastikową torbę, której inni mogliby użyć do wyniesienia nowo zakupionego dildo z sex shopu. Aby być uczciwym, rozumiem, dlaczego pewna dyskrecja może być konieczna; pozytywność seksualna nie jest prawem panującym w tej krainie i z pewnością mogą mieć reperkusje dla kogoś, kto jest perwersyjny lub niemonogamiczny. Rozumiem. Niekoniecznie chciałbym, aby mój szef lub kuzyni wiedzieli, co lubię robić za zamkniętymi drzwiami.



Ale ja po prostu chciałem pokręcić się z atrakcyjną parą na jedną noc, góra. Zacząłem czuć się trochę jak zboczeniec biorący udział w tej aplikacji, a moje dziwne przeczucie brzmiało prawdziwie, gdy umówiłem się na dwie randki. Pierwsza para spłaciła mi kaucję 25 minut przed tym, jak mieliśmy dostać drinki. Druga para okazała się równie łuszcząca się, a nawet gorsza. Mężczyzna – tata w średnim wieku – pisał do mnie bezlitośnie w imieniu swoim i swojej żony, ale nigdy nie spotykał się w prawdziwym życiu. Zamiast tego traktował mnie jak pomocnika do masturbacji o północy, pytając, czy chcę zjeść cipkę jego żony, czy też oglądać, jak się kochają przed kamerą. Myślę że nie. Ta wyprawa do trójkątnych aplikacji wydawała mi się zbyt przerażająca i sprawiła, że ​​poczułem się trochę obrzydliwy. Zawiesiłem konto, usunąłem te aplikacje i wróciłem do Tindera.